KLEJNA PODRÓŻ ŻYCIA ; ŚLADAMI ŚWIĘTEGO MAKSYMILJANA MARII KOLBE DO JAPONII – zakładka ogłoszenia parafialne. Liczba miejsc ograniczona. Prosimy zgłaszać potwierdzenia…. DATA PODRÓŻY – 3 XI 2026

IV niedziela Wielkiego Postu – Niedziela Laetare, Niedziela radości. Moglibyśmy zadać pytanie: czy słowo kierowane do nas w tę Niedzielę przynosi nam radość? A jeśli tak, to jaką?
Drodzy Bracia i Siostry, w czasach, gdy człowiek tak łatwo potrafi ocenić drugiego, nawet niesłusznie, gdy widzimy w drugim to, co chcemy widzieć – nierzadko tylko wady – radość z dzisiejszego słowa, a zarazem motyw łączący wszystkie czytania, brzmi: Bóg widzi inaczej niż człowiek i chce na prawdę otworzyć nasze oczy. Chce to uczynić, ponieważ nas kocha i pragnie naszego szczęścia.
W pierwszym czytaniu z Księgi Samuela słyszymy o wyborze Dawida. Kiedy prorok patrzy na synów Jessego, naturalnie zwraca uwagę na tych, którzy są silni, wysocy, imponujący. Patrzy bardzo po ludzku. Tymczasem Bóg mówi bardzo wyraźnie: „Nie zważaj na jego wygląd ani na wysoki wzrost… bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce”. I wybór pada na najmłodszego – Dawida, pasterza, którego nikt się nie spodziewał.
To pierwsza ważna lekcja: Bóg patrzy głębiej niż ludzkie oczy.
Wielki Post jest czasem przemiany, nawrócenia i nieustannego powrotu do Boga. Być może przychodzą chwile, gdy jesteśmy sfrustrowani sami sobą, gdy patrzymy na siebie i myślimy: „Znowu się nie udało, znów nie wyszło. Bóg pewnie ma mnie już dość…”.
Pamiętajmy: On patrzy inaczej. Patrzy z miłością i miłosierdziem.
Podobną prawdę ukazuje dzisiejsza Ewangelia o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia. Na początku uczniowie patrzą na tego człowieka i zadają pytanie typowo ludzkie: „Kto zgrzeszył – on czy jego rodzice, że się urodził niewidomy?”.
Szukają winnego. Patrzą na cierpienie jak na karę. Jezus natomiast zupełnie zmienia perspektywę: „Ani on nie zgrzeszył, ani jego rodzice, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże”.
I dokonuje się cud – niewidomy zaczyna widzieć. Ale paradoks polega na tym, że ten, który był niewidomy, zaczyna widzieć coraz więcej, a ci, którzy byli przekonani, że widzą – faryzeusze – pogrążają się w coraz większej ślepocie.
Na końcu Ewangelii Jezus wypowiada bardzo mocne słowa: „Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd: aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi”.
To jest dramat duchowej ślepoty.
Człowiek może mieć zdrowe oczy, a jednocześnie nie widzieć Boga, nie widzieć prawdy o sobie, nie dostrzegać dobra drugiego człowieka.
Dlatego św. Paweł w drugim czytaniu mówi: „Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jak dzieci światłości”.
Właśnie o przejściu z ciemności do światła jest Wielki Post.
Warto jednak zauważyć jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. W starożytnym Kościele tę Ewangelię czytano szczególnie wobec katechumenów przygotowujących się do chrztu, ponieważ chrzest nazywano właśnie „oświeceniem”. Człowiek ochrzczony to ktoś, komu Chrystus otworzył oczy serca i wprowadził go w światło wiary.
Dlatego dzisiejsza Ewangelia jest także pytaniem skierowanym do każdego z nas: czy naprawdę żyję łaską mojego chrztu? Czy moje oczy wiary są otwarte, czy może przyzwyczaiłem się do życia tak, jakby Boga w moim życiu w ogóle nie było?
W tym miejscu nie można nie wspomnieć o patronie dzisiejszego dnia, tak ważnym dla redemptorystów – św. Klemensie Marii Hofbauerze. On zdecydowanie był człowiekiem o bardzo jasnych oczach wiary.
Klemens potrafił zobaczyć to, czego inni nie widzieli. W Warszawie, przy kościele św. Benona, prowadził ogromną działalność duszpasterską: codzienną liturgię, misję nieustanną, opiekę nad ubogimi, sierocińce i szkoły.
Ale Klemens widział jeszcze coś więcej. Widział, że świat się zmienia i że Kościół musi szukać nowych dróg głoszenia Ewangelii. Powtarzał często słynne zdanie:
„Ewangelia musi być głoszona zawsze na nowo”.
Można powiedzieć, że św. Klemens miał właśnie takie oczy, o których mówi dzisiejsza Ewangelia – oczy wiary. Potrafił patrzeć na ludzi nie tylko po ludzku, ale tak, jak patrzy Bóg. W ubogich widział nie problem, lecz ludzi powierzonych mu przez Boga. W trudnych czasach widział nie tylko kryzys, ale także nowe możliwości działania łaski.
To zdanie jest niezwykle aktualne także dziś.
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam jeszcze jedną rzecz: uzdrowienie oczu to dopiero początek drogi.
Ten niewidomy przechodzi w Ewangelii pewien proces. Na początku mówi o Jezusie: „człowiek zwany Jezusem”. Potem: „jest prorokiem”. A na końcu, gdy spotyka Jezusa ponownie, mówi: „Wierzę, Panie” – i oddaje Mu pokłon.
To jest droga wiary: od niejasnego widzenia do spotkania z Panem.
I to jest również nasza droga. Bardzo często w życiu duchowym widzimy tylko trochę – nie wszystko rozumiemy, nie wszystko jest jasne. Ale jeśli człowiek idzie za Chrystusem, krok po kroku zaczyna widzieć coraz więcej.
Może więc Wielki Post jest właśnie czasem zadania sobie kilku prostych pytań:
Na co ja patrzę w swoim życiu?
Czy potrafię widzieć tak jak Bóg – sercem?
Czy nie jestem czasem podobny do faryzeuszów, którzy są pewni, że wszystko wiedzą?
A może w moim życiu są ludzie, których już dawno zaszufladkowałem?
Może patrzę na kogoś tylko przez pryzmat jego błędów, przeszłości, słabości?
Dzisiejsze słowo przypomina nam: Bóg patrzy inaczej.
Św. Klemens Hofbauer miał bardzo proste, ale głębokie powiedzenie. Gdy sytuacja wydawała się beznadziejna, mówił:
„Bóg wszystkim pokieruje”.
To nie była naiwność. To była wiara człowieka, który naprawdę widział działanie Boga w historii.
Drodzy Bracia i Siostry, prośmy dziś w tej Eucharystii o trzy rzeczy.
Po pierwsze – o oczy, które widzą sercem, tak jak Bóg widział serce Dawida.
Po drugie – o światło wiary, które wyprowadza nas z ciemności, o której mówi św. Paweł
I po trzecie – o odwagę św. Klemensa, aby w naszym świecie, często pogrążonym w duchowej ślepocie, umieć na nowo ukazywać ludziom Chrystusa.
Bo największym cudem dzisiejszej Ewangelii nie jest tylko uzdrowienie oczu.
Największym cudem jest to, że człowiek spotkał Jezusa i uwierzył.
A właśnie do tego prowadzi cały Wielki Post.




