Koła Różańcowe

                            INTENCJE KÓŁ ŻYWEGO RÓŻAŃCA

Koła Żywego Różańca

INTENCJE KÓŁ ŻYWEGO RÓŻAŃCA 

KWIECIEŃ  2026

Intencje Papieskie

Za kapłanów przeżywających kryzysMódlmy się, za kapłanów przeżywających kryzys w swoim powołaniu, aby znaleźli towarzyszenie duchowe, którego potrzebują i aby wspólnoty wspierały ich w duchu zrozumienia i modlitwy.

Intencje Parafialne

Módlmy się, za tych parafian, którzy zerwali więź z Bogiem i Kościołem  o łaskę i odwagę do nawrócenia i powrotu do życia w łasce.

Módlmy się, za  wszystkie kobiety, aby były gotowe przyjąć z radością dar nowego życia i już od poczęcia otoczyły swoje potomstwo troskliwą miłością

PONIŻEJ POMOCNY TEKST NA ROZMYŚLANIE NA KWIECIEŃ 2026

Rozważania na pierwszą sobotę miesiąca

MEDYTACJA

  1. Urszula Kłusek – pallotynka

UKRZYŻOWANIE PANA JEZUSA

Ave Maria! Witam Cię, Matko Boża, Matko Bolesna, która sta­łaś wiernie pod krzyżem Jezusa i w miłości przeżywałaś Jego Mękę, zgadzając się na najświętszą wolę Boga. Tę wolę, która wyzna­czyła Ci w planie zbawienie miejsce najbliżej Jezusa – zarówno w Jego chwale, jak i w Jego cierpieniu. Matko Bolesna, oddaję Ci czas medytacji i proszę, abyś ten skromny, ale płynący z miłości dar przyjęła jako modlitwę i czyn wynagrodzenia za bluźnierstwa i zniewagi, którymi ja i inni biednymi grzesznicy ranimy Twoje Niepokalane Serce. Maryjo, pragnę Cię pocieszyć, pragnę trwa­niem wraz z Tobą pod krzyżem Jezusa, przynieść ulgę Twemu cierpieniu.

Z drżącym sercem przystępuję do medytacji tajemnicy Ukrzy­żowania Jezusa i Twojego Matko udziału w cierpieniach naszego Pana. Wielkiej delikatności trzeba, aby towarzyszyć komuś, kto cierpi. Proszę więc, Duchu Święty, udziel mi na ten czas łaski deli­katnej, czułej miłości, która sprawi, że będę mógł lepiej pojąć i ser­cem odczuć cierpienia mojej Bolesnej Matki. Niech ta modlitwa owocuje we mnie lepszym poznaniem i większym ukochaniem Maryi, mej Bolesnej Matki.

Nie mam odwagi sam przystępować do rozważania boleści Maryi, dlatego zwracam się o pomoc do św. Bernarda, wielkiego czciciela Matki Bożej. Jego słowa pobudzają moje serce i wyobraź­nię, niech również pobudzają mnie do świętego współczucia i pra­gnienia pocieszenia Maryi w Jej bólu. Św. Bernard tak mówi o cier­pieniu Matki Bożej:

„O męczeństwie Dziewicy Maryi mówi zarówno proroctwo Symeona, jak też samo opowiadanie o męce Pana. «Oto ten – powiedział o Dziecięciu starzec Symeon – przeznaczony jest na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę – zwrócił się do Maryi – przeniknie miecz».

O Święta Matko! Miecz naprawdę przeniknął Twoją duszę. Bo zresztą jedynie przenikając duszę Matki, mógł dosięgnąć ciała Syna. Kiedy więc Twój Jezus – wszystkich oczywiście, ale szczegól­nie Twój – oddał ducha, sroga włócznia nie dotknęła Jego duszy. Umarłemu, któremu nie mogła już zaszkodzić, niemiłosierna włócznia otworzyła bok, Tobie zaś przeszyła serce. Jego duszy tam już nie było, ale Twoja nie mogła się stamtąd oderwać. Straszny ból przeszył Twoją duszę, toteż zupełnie słusznie nazywamy Cię więcej niż Męczennicą, ponieważ ból współcierpienia przewyższa udrękę ciała.

Czyż bowiem nie były dla Ciebie czymś więcej niż mieczem owe słowa, rzeczywiście przeszywające duszę i przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha: «Niewiasto, oto syn Twój». Cóż za niezwykła wymiana! W miejsce Jezusa dany Ci jest Jan, sługa zamiast Pana, uczeń zamiast nauczyciela, Syn Zebedeusza zamiast Syna Bożego, zwykły człowiek zamiast prawdziwego Boga. Tej niezrównanie czułej duszy jak mogły nie przeszyć słowa, których samo tylko przypomnienie kruszy zupełnie nasze serca, choć są z kamienia i żelaza.

Nie dziwmy się, bracia, kiedy się mówi, że Maryja stała się Męczennicą w duchu. Dziwić się może ten, kto nie pamięta, że Paweł pośród najcięższych grzechów pogan wymienia brak wrażliwości. Dalekie to było od serca Maryi, daleki niech będzie od Jej sług.

Ktoś jednak może powiedzieć: «Czyż nie wiedziała wcześniej, że Jezus umrze?». Niewątpliwie. «Czyż nie ufała, że wkrótce zmar­twychwstanie?» Zapewne. «I pomimo to cierpiała widząc Ukrzy­żowanego?» Bardzo. A zresztą, kimże jesteś, jakże rozumujesz, skoro trudniej ci przyjąć współcierpienie Maryi, niż cierpienie Syna Maryi? On mógł umrzeć w ciele, Ona zaś nie mogła współ­cierpieć w duchu? W Chrystusie sprawiła to miłość, ponad którą większej nie miał nikt. W Maryi – miłość, z którą żadna, poza Chrystusową, nie może się równać” Matko moja, jakże wielkie są Twoje cierpienia!? Nie jestem w stanie ich pojąć ani zrozumieć, bo moje serce nie mieści tak wielkiej i czystej miłością, którą Ty, Maryjo, kochałaś Pana Jezusa. A im większa miłość, tym większe współodczuwanie cierpienia. Dziękuję Ci, Matko Boża, że zgodziłaś się pod krzyżem z wolą Jezusa i że choć nikt z nas nie może Jezusa zastąpić, jednak przy­jęłaś św. Jana, przyjęłaś mnie i każdego człowieka, jak swoje uko­chane dziecko. Matko moja, jestem nieporadnym dzieckiem Twoim, nie zasługuję na to, żebyś dzieliła się ze mną tajemnicami Twojego Serca, ale wiem, że pomimo mej niegodności Ty, Maryjo, chcesz mi opowiedzieć o tym, co przeżyłaś w tej najtrudniejszej dla Ciebie chwili; w czasie śmierci i pogrzebu Jezusa. Bł. Katarzyna Emmerich tak opisała to, co ujrzała w mistycznej wizji:

„W momencie agonii Jezusa Matka Najświętsza jakby zakrze­pła w cierpieniu, Jej ręce zesztywniały, w oczach Jej pociemniało, zbladła śmiertelnie, przestała cokolwiek słyszeć, zachwiała się na nogach i przygnieciona bólem, z zasłoniętą twarzą osunęła się na ziemię. Gdy wreszcie najbardziej kochająca i najsmutniejsza Matka z pomocą innych niewiast i Jana powstała i podniosła oczy na krzyż, ujrzała ciało swego Syna, poczęte przez Nią w dziewiczej czystości z Ducha Świętego. (…) Któż zmierzy, kto zdoła pojąć ból Matki Jezusa, Królowej wszystkich Męczenników?

Wtem Kassius, po chrzcie zwany Longinusem, 25-letni ener­giczny podoficer (…) uczuł nagle dziwny zapał. Okrucieństwo i godna potępienia ślepa furia katów, trwoga świętych niewiast, a przy tym nagle udzielona łaska świętej gorliwości, przynagliły go do czynu, który okazał się wypełnieniem proroctwa (Za 12,10). Z pośpiechem podjechał konno pod krzyż i oburącz z taką siłą wbił swą włócznię w zapadnięty i naprężony bok Jezusa, że przebiła ona wnętrzności i serce, a nawet wyszła lewym bokiem, otwierając i w nim małą ranę. Gdy następnie nagle wyciągnął ostrze, z szerokiej rany prawego boku Jezusa wypłynął obfity strumień krwi i wody.

Zdjęte z krzyża najświętsze ciało osłonięto od kolan aż do pasa i na chuście złożono wreszcie cierpiącej Matce w ramiona, które z bólem i tęsknotą niezmierną wyciągnęła ku Niemu. Najświętsza Panna siedziała na rozesłanym kobiercu. Jej prawe kolano było lekko uniesione, zaś plecy podtrzymywało miękkie oparcie, sporzą­dzone z pozwijanych płaszczy. Przyjaciele starali się bowiem uczynić wszystko, by ulżyć tej Matce, wyczerpanej bólem i trudem; zwłaszcza w chwilach, gdy przyszło Jej oddać zwłokom Syna swego ostatnią, smutną posługę miłości. Najświętsza głowa Jezusa wspierała się na prawym kolanie Maryi, zaś ciało, pod które podścielono biały całun, spoczywało na Jej łonie. Bezmierne cierpienie Matki Najświętszej można porównać jedynie z nieogarnioną Jej miłością. Ponownie, ale też po raz ostatni, trzymała w ramionach ciało swego ukochanego Syna, któremu podczas całej Jego długiej męki nie mogła okazać miłości nawet małą przysługą. Wpatrywała się teraz z bliska w Jego potwornie zmaltretowane zwłoki, mając tuż przed oczami wszystkie okropne rany i tkliwie całując zakrwawione policzki.

Grób był nowy, oczyszczony i wykadzony przez sługi Niko­dema i Józefa; wyglądał imponująco, a u jego sklepienia biegł górą piękny gzyms. Sama nisza grobowa była szersza w głowach niż w nogach. Wykuta była na kształt ciała owiniętego w całuny i miała małe podwyższenie na głowę i nogi. Święte niewiasty usiadły na ławce, stojącej naprzeciw wejścia do groty. Mężczyźni, niosący ciało Jezusa, weszli z nim do groty, postawili je na ziemi, po czym wykutą część groty, czyli właściwy grób wysypali obfi­cie wonnymi ziołami, rozpostarli na to jeszcze jeden całun, tak wielki, że zwieszał się prawie do ziemi i złożyli tam najświętsze ciało. Uścisnąwszy je po raz ostatni i skropiwszy łzami miłości i smutku, wyszli z groty. Wtedy weszła do niej Najświętsza Panna, usiadła przy głowie i płacząc, pochyliła się nad zwłokami swojego jedynego Syna, by uścisnąć je po raz ostatni. Po Niej weszła do groty Maria Magdalena, która wcześniej narwała kwiatów i won­nych ziół, a teraz posypawszy nimi święte ciało, w bólu rozstania załamała ręce i płacząc, objęła nogi Mistrza. Rychło jednak opu­ściła grobowiec, gdyż pozostali ze względu na zbliżający się szabat i ostre jego przepisy, wzywali do pośpiechu”.

 O Maryjo! Nie znajduję słów, by wypowiedzieć to, co dzieje się w moim sercu, teraz gdy pragnieniem i miłością towarzyszę Tobie, Matko, gdy żegnasz w grobie swego Ukochanego Syna, gdy Twoje Serce jest przeszyte na wskroś bólem męki i przebicia włócznią Serca Jezusa. Proszę Cię, Maryjo, niech ta medytacja nadal trwa mnie. Niech się dzieje we mnie w mojej codzienności życia. Niech dane mi będzie każdego dnia pocieszać Cię w Twym bólu i cierpie­niu. A wiem, że pocieszeniem dla Ciebie będzie codzienna modli­twa o nawrócenie biednych grzeszników. Ufam, dobra Matko, że błogosławić mi będziesz w tej modlitwie. Amen.

PONIŻEJ LINK DO ADORACJI NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU;

https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSczyCNG4K3j5tr0uUzCsWBxk7aMoDJEr6jhQqn-vOlEqa0wLQ/viewform

Harmonogram wspólnotowego odmawiania

Koronki do Najświętszego Serca Pana Jezusa

               przed Najświętszym Sakramentem: JABŁONNA 2025

 

Poniedziałek  – godz. 13.15

Wtorek – godz. 10.00

Środa – 15.30

Czwartek – 9.00

Piątek – 15.45

Sobota – 11.30

Zapraszamy i zachęcamy do wspólnej modlitwy.

Adoracja Najświętszego Sakramentu :

Odpowiedzmy z wiarą, odwagą i ufnością na zaproszenie Pana Jezusa skierowane do wszystkich ludzi: ,,Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).

 

  • w Roku Jubileuszowym szczególnie odpowiadamy na łaskę, jaką jest możliwość adoracji Pana Jezusa obecnego
    w Najświętszym Sakramencie. W ciągu dnia nasz kościół jest otwarty i każdy może nawiedzić Najświętszy Sakrament, który jest wystawiony w kaplicy adoracji (w bocznym ołtarzu przy obrazie Miłosiernego Pana Jezusa),

 

  • gorąco zachęcamy wszystkich do podjęcia stałej co najmniej półgodzinnej adoracji – są wyłożone listy, na które można się wpisywać tak, aby zawsze ktoś adorował Pana Jezusa, zapraszamy osoby ze wspólnot parafialnych, rodziców, dzieci, młodzież, seniorów, całe rodziny,

 

  • serdecznie zapraszamy i zachęcamy do wspólnotowej
    i indywidualnej modlitwy Koronką do Najświętszego Serca Pana Jezusa, którą ułożył św. Ojciec Pio, aby wypraszać łaski, polecać Bogu proszących Go o modlitwę (prośba o zapoznanie się
    z tekstem koronki – dostępne są obrazki/książeczki na stoliku pod chórem, w kaplicy adoracji w bocznym ołtarzu, rozdawane przez członków wspólnoty oraz harmonogramem wspólnotowego odmawiania koronki przed Najświętszym Sakramentem); w naszej parafii są relikwie św. Ojca Pio, wypraszajmy potrzebne łaski za Jego wstawiennictwem.

 

Przygotowania do Uroczystości Świętego Józefa:

19 marca obchodzimy Uroczystość Świętego Józefa. Poznając Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, Opiekuna Pana Jezusa,  odkrywamy Ojcowskie Serce Boga.

Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do:

  • obejrzenia filmu pt. ,,Serce Ojca” o św. Józefie. Jest zamówiony seans na
    2 marca (niedziela) br. o godz. 11.00 w kinie ,,Helios”
    w Legionowie. Koszt biletu: 16 zł. Chętne osoby prosimy
    o zapisywanie się u p. Joanny Młynarczyk (numer telefonu
    i szczegółowe informacje na tablicy ogłoszeń oraz stronie internetowej naszej parafii),

 

 

  • udziału w pielgrzymce do Narodowego Sanktuarium Świętego Józefa
    w Kaliszu 29 marca br. (sobota). Zbiórka o godz. 6.00 na parkingu przy kościele w Jabłonnie, planowany powrót ok. godz. 20.30. Koszt: 120 zł. Chętne osoby prosimy o zapisywanie się u p. Leonardy Świątkowskiej lub
    Leokadii Sieńkowskiej (numery telefonów i szczegółowe informacje na tablicy ogłoszeń oraz stronie internetowej naszej parafii),

 

  • trwania w nowennie przed Uroczystością Świętego Józefa – od 10 marca, poprzez tę modlitwę będziemy prosić o Jego opiekę
    i orędownictwo u Boga.
  1. Koła Żywego Różańca:
  • 1 marca do udziału we Mszy Świętej o Niepokalanym Sercu Najświętszej Maryi Panny o godz. 7.30, nabożeństwie pierwszosobotnim, zapraszamy parafian i gości, Koła Żywego Różańca, a także członków innych wspólnot
    z naszej parafii – odbędzie się spotkanie wszystkich grup parafialnych,

 

  • gorąco zapraszamy chętne osoby do włączenia się
    w Żywy Różaniec – są wolne miejsca w Różach Różańcowych, zachęcamy młodzież do wstąpienia do Młodzieżowego Koła Różańcowego, prosimy
    o zgłaszanie się do księży (opiekunem Kół Żywego Różańca jest ks. Paweł Kondracki).
  1. Prezentacja grup parafialnych, zaproszenie i zachęcenie do włączania się we wspólnoty, wspólną modlitwę:

 

  • zamówione intencje Mszy Świętej, modlitwa za członków grup parafialnych, ich rodzin, o wieczne zbawienie dla zmarłych,
    o rozwój wspólnot,

 

  • Grupa św. Ojca Pio – prezentacja, zachęcenie do włączenia się do wspólnoty, między innymi w związku z rekolekcjami prowadzonymi w naszej parafii przez ojca franciszkanina, który przybliża także osobę, charyzmat św. Ojca Pio,

 

  • wspólnotowe i indywidualne odmawianie Koronki do Najświętszego Serca Pana Jezusa: chętne osoby, szczególnie
    z Grupy św. Ojca Pio, modlą się według ustalonego harmonogramu przed Najświętszym Sakramentem (np. jedna osoba w wybrany dzień prowadzi modlitwę o danej godzinie), tekst Koronki do Najświętszego Serca Pana Jezusa i różaniec pomocny w jej odmawianiu będą ogólnie dostępne (w kaplicy adoracji, na stoliku pod chórem, wręczane przez np. członków Grupy
    św. Ojca Pio),

 

  • prezentacja grup parafialnych zaproszenie i zachęcenie do włączania się we wspólnoty również przez jej członków poprzez np. przekazanie informacji podczas ogłoszeń parafialnych, na stronie internetowej parafii, Facebooku,

 

  • podejmowanie wspólnych inicjatyw (szczególnie związanych
    z trwającym Rokiem Jubileuszowym, 100-lecia istnienia naszej parafii) przez grupy parafialne, tak, by mogli dołączać, uczestniczyć w nich inni parafianie, goście, co również integrowałoby całą wspólnotę.