KOLEJNA PODRÓŻ ŻYCIA ; ŚLADAMI ŚWIĘTEGO MAKSYMILJANA MARII KOLBE DO JAPONII – zakładka ogłoszenia parafialne. Liczba miejsc ograniczona. Prosimy zgłaszać potwierdzenia…. DATA PODRÓŻY – 3 XI 2026

Dzisiejsza niedziela, zwana Niedzielą Dobrego Pasterza, już od ponad sześćdziesięciu lat obchodzona jest jako Światowy Dzień Modlitw o Powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Ten szczególny dzień modlitwy chcemy rozszerzyć na cały tydzień, aby przez siedem kolejnych dni, jeszcze intensywniej niż zwykle, modlić się o to, by w Kościele nie zabrakło nowych kapłanów i osób konsekrowanych, którzy zechcą oddać swoje życie na służbę Bogu i ludziom.
W dzisiejszej Ewangelii spotykamy obraz Dobrego Pasterza, który chce doprowadzić swoje owce do owczarni, aby się nie zgubiły, aby znalazły właściwą drogę. Ta droga prowadzi przez bramę, którą jest Jezus. On sam tak się nam przedstawia, mówiąc: „Ja jestem bramą owiec” (J 10,7). Chce, abyśmy wybierali tę właściwą drogę w naszym życiu, abyśmy nie pobłądzili, lecz wchodząc przez tę bramę, odnaleźli Jego jako naszego Pasterza.
Inspirując się tymi słowami Jezusa, pragniemy włączać się w modlitwę o odwagę dla tych, których On wybrał do szczególnej służby w Kościele, aby umieli usłyszeć Jego głos i podjąć to wezwanie. Być może przyzwyczailiśmy się już do modlitwy o powołania. Mniej lub bardziej świadomie włączamy tę intencję w modlitwę podczas Mszy św., pamiętamy o niej w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu, odmawiając różaniec czy inne modlitwy.
Ale sama modlitwa nie wystarczy. Potrzebne jest tworzenie kultury powołaniowej w rodzinie i parafii. Gdy myślimy z troską o przyszłości Kościoła, uświadamiamy sobie, jak ważne są starania o dobre wychowanie dzieci i młodzieży oraz o pomoc we właściwym wyborze drogi życia. Stąd powinniśmy pamiętać, aby nasze myślenie o powołaniach nie stało się tak ogólne, że zagubimy głęboki sens i tajemnicę powołania.
Papież Franciszek w zeszłorocznym orędziu na Niedzielę Modlitw o Powołania napisał:
„Powołanie jest cennym darem, który Bóg zasiewa w sercach, wezwaniem do wyjścia poza siebie, aby podjąć drogę miłości i służby. A każde powołanie w Kościele – czy to do życia jako osoba świecka, czy do posługi wynikającej ze święceń, czy też do życia konsekrowanego – jest znakiem nadziei, jaką Bóg żywi wobec świata i każdego ze swoich dzieci”.
Franciszek wyraził też potrzebę wsparcia ze strony wspólnoty wiary:
„Kościół potrzebuje pasterzy, zakonników, misjonarzy, małżonków, którzy potrafią z ufnością i nadzieją powiedzieć Panu ‘tak’. Powołanie nigdy nie jest skarbem, który pozostaje zamknięty w sercu, ale wzrasta i umacnia się we wspólnocie, która wierzy, kocha i pokłada nadzieję. A ponieważ nikt nie może sam odpowiedzieć na Boże powołanie, wszyscy potrzebujemy modlitwy i wsparcia braci i sióstr”.
Kościół jest żywy i płodny, gdy rodzi nowe powołania. Pamiętajmy, że zdolność pielęgnowania powołań do kapłaństwa i życia zakonnego jest niezawodnym znakiem zdrowia danego Kościoła lokalnego i wspólnoty parafialnej. Bóg ze swej strony nadal powołuje młodych, ale oczekuje od nas pomocy i zachęty do udzielenia szczerej i wolnej odpowiedzi na to wezwanie. Troszcząc się o nowe powołania, bierzmy również pod uwagę konkretne uwarunkowania ich rozeznawania oraz decyzji podejmowanych przez młodych ludzi.
Pewien duszpasterz powołań opowiadał o rozmowie z młodym maturzystą, który czuje, że został przez Boga powołany do kapłaństwa, ale bardzo boi się podjąć decyzję o pójściu do seminarium. Ten młody człowiek wyraził to tak: „Kiedy słyszę, jak moi koledzy w liceum śmieją się z księży i opowiadają o kapłanach same złe rzeczy, to boję się zostać księdzem. Kiedy nawet w mojej rodzinie nie ma zbyt wiele życzliwości wobec kapłanów, ogarniają mnie wątpliwości, czy dam radę iść pod prąd tym opiniom”.
Pamiętajmy o takich młodych ludziach jak ten maturzysta. Pomyślmy, jak bardzo potrzebują naszej modlitwy i życzliwego towarzyszenia. Powołani do kapłaństwa i życia konsekrowanego nie spadają z nieba – żyją pośród nas, w naszych rodzinach, parafiach, szkołach i wspólnotach.
Ważne jest, by stwarzać okazje do rozmowy z młodymi na temat wyboru drogi życia. Bardzo istotne jest, by w rodzinie i parafii ich słuchać, próbować rozumieć ich doświadczenia i zachęcać do wzajemnej pomocy, aby dostrzegali potrzebę zaangażowanych kapłanów i osób zakonnych, a także aby widzieli piękno życia w duchu ofiary i służby Panu Jezusowi i Jego Kościołowi.
Papież Franciszek zwrócił również uwagę na znaczenie świadectwa tych, którzy już idą tą drogą:
„My, dorośli członkowie Kościoła, a zwłaszcza pasterze, jesteśmy przynaglani do przyjęcia, rozeznania i towarzyszenia drodze powołaniowej nowych pokoleń. (…) Świat szuka, często nieświadomie, świadków nadziei, którzy swoim życiem głoszą, że pójście za Chrystusem jest źródłem radości. Nie ustawajmy zatem w proszeniu Pana o nowych robotników na Jego żniwo, pewni, że On nie przestaje powoływać z miłością”.
Za powołaniem stoją konkretni ludzie, których Bóg stawia na drodze naszego życia. Włączając się więc w modlitwę i troskę o powołania, zobaczmy najpierw konkretne twarze osób powołanych, które żyją i posługują wokół nas. Wiemy z własnego doświadczenia, jak bardzo ludzie cieszą się, gdy widzą kapłanów i osoby konsekrowane szczęśliwych w swoim powołaniu.
Aby tak nadal było, pozwólmy się ogarnąć nowemu życiu, które wypływa ze spotkania z Chrystusem, naszym Panem i Pasterzem. Wtedy będziemy potrafili stawać się apostołami Jego słowa pokoju i miłości w naszych parafiach, wspólnotach i grupach, w rodzinach, pośród przyjaciół oraz w różnych środowiskach, w których żyjemy i działamy.
Na koniec naszego rozważania wsłuchajmy się we fragment tegorocznego przesłania papieża Leona XIV:
„Troska o wnętrze – od niej trzeba pilnie na nowo rozpoczynać duszpasterstwo powołań oraz wciąż odnawiany wysiłek ewangelizacji. W tym duchu zapraszam wszystkich – rodziny, parafie, wspólnoty zakonne, biskupów, kapłanów, diakonów, katechetów i katechistów, wychowawców i wiernych świeckich – do coraz większego zaangażowania się w tworzenie sprzyjających warunków, aby ten dar mógł być przyjęty, umacniany, strzeżony i objęty towarzyszeniem, by wydał obfity owoc. Tylko wtedy, gdy nasze środowiska będą jaśnieć żywą wiarą, nieustanną modlitwą i braterskim towarzyszeniem, Boże powołanie będzie mogło rozkwitnąć i dojrzeć, stając się dla każdego i dla świata drogą szczęścia i zbawienia”.
